czwartek, 14 kwietnia 2016

Co zabieramy na zwykłe spacery, a co na treningi?

Dzisiaj postanowiłam napisać taki post, bo pewnie jesteście ciekawi co zabieramy ze sobą na nasze wypady. Różnica jest dość duża. Sami, już nawet patrząc na zdjęcia to zobaczycie.
Zapraszamy!



ZESTAW 1#
ZWYKŁE SPACERY 
Wszystko zabieram w nerce (oczywiście rzeczy upchane są również po kieszeniach :D). Szału zbytnio nie ma, bo zazwyczaj znajdują się tam smaczki, chusteczki, telefon, woreczki, czasami również mały aparat i jakaś zabawka - najczęściej jest to piłka. Na fotce smaczki są luzem, jednak w rzeczywistości są w oddzielnej kieszeni, bo po jednym spacerze wszystko nasiąkłoby zapachem psich smaczków.




ZESTAW 2#
TRENINGI
Jak to na treningu, najwygodniejszym elementem na przechowywanie najważniejszych rzeczy jest saszetka czy nerka. Jeżeli chcę zabrać większą ilość rzeczy lub zabawki o większym rozmiarze, dodatkowo zabieram również bawełnianą torbę. Chyba każdy domyśla się, o jaką torbę chodzi. Aktualnie najlepiej sprawdza się u nas torba od PsiaMatka.pl. Jest pojemna, wygodna, a co najważniejsze - nie muszę upychać rzeczy po kieszeniach i nieść wszystkiego w rękach. Dodatkowo zabieramy też kliker czy szarpak.



ZESTAW 3#
DŁUŻSZE WYPADY
Zacznijmy od tego, co u nas oznacza dłuższe wypady? Są to wszelkiego rodzaju spotkania z psiarzami, wyjazdy do rodziny, ogólnie tym mianem określam wypady, które trwają jeden dzień lub dłużej.
W zestawie trzecim kumuluje się wszystko. Zawsze zabieramy nerkę, torbę bawełnianą oraz jeżeli jest taka potrzeba to plecak. Tutaj zdecydowanie bardziej szalejemy...kocyk, więcej zabawek, frisbee, dużo smaczków. Jeżeli są to wyjazdy kilkudniowe, to bierzemy też ręcznik, oczywiście zapas karmy, miski i tak dalej. Czy tylko ja tak mam, że zawsze na takiego typu wyjazdy zabieram ponad połowę naszych rzeczy "bo się przyda", a potem po przyjeździe okazuje się, że połowa nawet nie była ruszona? :D 




No to poznaliście nasz zestaw, a jaki Wy macie? 
Jest podobny do naszego, a może się różni? 
Zapraszam do komentowania! 

Pozdrawiamy, 
A&R




9 komentarzy:

  1. Takie posty bardzo lubię :).
    Mi się kliker zgubił i teraz nie wiem gdzie on jest, zostawiłam pudełko na dworze i nie ma.
    Ale u mnie na spacery biorę telefon, mnóstwo smakołyków i mnóstwo karmy i czasami aparat, to tyle. Moje Psy nie lubią się bawić na spacerze, za dużo rozproszeń :P.
    Ale od święta kupuję mokrą karmę w opakowaniu i również biorę :D.
    Pozdrawiamy serdecznie,
    psi-temat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Elegancko :p Zawsze przygotowani.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny post, taki bardzo luźny i przyjemny :)
    My na spacery zabieramy woreczki i smaczki, a na dłuższe wypady zawsze aparat, zestaw smaków i chyba wszystkich możliwych obroży jakie mamy, bo mam na tym punkcje obsesje (a zdjęcia i tak zazwyczaj ma w jednym zestawie) :D
    Zapraszam
    http://psiasfera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny post :) Ja na zwykłe spacery (takie 20-30 min) zabieram tylko smaki z takich psich rzeczy no i telefon, bo po takim spacerze bawię się z nią na podwórku. Na dłuższe biorę smaki, aparat, zabawkę, miskę składana, wodę no i parę (taa... sporo) innych rzeczy :D
    http://cztery-lapy-jeden-nos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. O, Agnieszka, mamy się w znajomych na Fb, a nie wiedziałam z jakie bloga jesteś! Te zdjęcie już wszystko wyjaśnia :). Na treningi zabierasz całą paczuszkę smaczków? Szczerze mówiąc, ciężko to nosić :D.

    fastyork.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ ja wam zazdroszczę ażurka :)! Po planetce to moje wielkie marzenie:D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dokładnie tak samo jeśli chodzi o wyjazdy z psem, zawsze zabieram masę rzeczy i nigdy nie wiem co zostawić w domu, a co spakować :P.

    OdpowiedzUsuń
  8. My często jeździmy na weekendy do Polski i zabieram wszystko, nawet za duże szelki i znienawidzone zabawki, a bawimy się najwyżej jedną piłką i jednym szarpakiem :')

    Tak z dupy powiem - fajny blog, podoba mi się wygląd i fajnie piszesz :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nasz jest podobny, aczkolwiek ja do nerki nie pakuję aparatu, ponieważ on się w mojej nie mieści xD Pozdrawiamy!
    http://pani-nataszowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń