wtorek, 15 sierpnia 2017

Użądlenie przez owada naszego pupila - i co dalej?

Zakładam, że każdy z nas zna takie stworzenia jak osa czy pszczoła - jedni zaraz po usłyszeniu o nich potrafią zemdleć, inni po ukąszeniu mogą zrobić się w danym miejscu dwa razy więksi niż powinni. Niewiele z nas uważa te owady za potrzebne, szczególnie przez to, że potrafią perfidnie użądlić nie tylko nas, lecz także nasze zwierzęta. No właśnie - co zrobić, gdy psa lub kota użądli któreś z tych insektów? 

Wakacje, słońce, letni wietrzyk, pyszne jedzenie, towarzystwo znajomych...i bum! Piknik na polanie, spotkanie na dworze ze znajomymi, grill, zwykły spacer a może inna okoliczność potrafi spalić na panewce. Nagle pupil staje się osowiały, dziwnie się zachowuje, przeraźliwie drapie, liże lub gryzie dane miejsce, piszczy, a co najbardziej kojarzone i zauważalne - szybko nachodzi opuchlizna. Co wtedy?
Przede wszystkim trzeba uważnie obejrzeć psa i zobaczyć, czy widoczne jest tylko jedno, czy więcej ukąszeń. W miejscu użądlenia szukamy żądła, które po ataku zostawia na ciele pszczoła - jeśli jest, należy je dokładnie wyjąć, jeśli zaś go nie ma, prawdopodobnie zwierzę ukąsiła osa. Zaraz po użądleniu - jeśli to możliwe, należy jak najszybciej przyłożyć coś zimnego w obolałe miejsce, powinno to uśmierzyć nieco ból. 

Wiele osób uważa, że nie należy jechać z psem lub kotem do weterynarza po ukąszeniu. Według mnie jednak, jak to się mówi "przezorny zawsze ubezpieczony" i lepiej poświęcić czas na pojechanie do gabinetu by mieć pewność, że ze zwierzęciem wszystko będzie okej. Czasami może się wydawać, iż jeżeli kiedyś po pierwszym użądleniu pupilowi nic nie było, teraz nie musi być identycznie, jak u ludzi. Osa lub pszczoła użądli nas sto razy i nic się nie wydarzy, a za sto pierwszym razem dostaniemy niebezpiecznego wstrząsu. Przecież nie wiemy, czy pupil przypadkiem też nie połknął owada, co jest także niebezpieczne dla jego życia oraz zdrowia. Moim zdaniem lepiej nie ryzykować i niezwłocznie udać się do sprawdzonego weterynarza, który na pewno wybierze odpowiednie rozwiązanie problemu dla naszego zwierzaka. 




PODSUMOWUJĄC:
Uważajmy na nasze zwierzaki szczególnie w okresie wiosenno - letnim, by żadne użądlenie nie zepsuło nam odpoczynku. Jeżeli już nie unikniemy temu i nasz pupil zostanie ugryziony, przyłóżmy na obolałe miejsce lód, monitorujmy zwierzaka i jak najszybciej udajmy się do weterynarza.

Pozdrawiamy i życzymy miłego wypoczynku!
A&R


7 komentarzy:

  1. Warto dodać, że kluczowe są chwile tuż po ugryzieniu - reakcja anafilaktyczna (odpowiedzialna między innymi za niebezpieczną opuchliznę, która może zamknąć drogi oddechowe i doprowadzić do uduszenia się zwierzęcia) pojawia się zwykle do 5 min.
    Swoją drogą, ostatnio mojego psa osa ugryzła podczas zawodów obedience, co kosztowało nas 1 miejsce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Użądlenie osy przerabialismy tydzień temu w niedzielę wieczorem. Psiak zaczął kulec na łapę, natarczywie lizal opuszke, która była okropnie spuchnieta. Posmarowalismy mascia Cortex, a następnego dnia rano pojechaliśmy do weterynarza, który dał szczeniakowi zastrzyk. Wieczorem na szczęście ból przeszedł, opuchlizna zeszła. Nie wiedzieliśmy jednak ze trzeba przyłożyć coś zimnego.
    Super post, fajnie że uswiadamiasz jak radzić sobie w takich przypadkach. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Emetowi jeszcze nigdy się to nie przytrafiło. Niestety muszę go pilnować, bo osy uważa za wyjątkowy przysmak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój owczarek był taki sam, przegryzał je w locie dopóki nie dostał ukłucia w nos. Na szczęście skończyło sie na lekkiej opuchliźnie, ale od tamtej pory niczego brzęczącego nie tykał.

      Usuń
  4. Gruba doświadczyła już kontaktu z osą prosto w poduszkę :p Nie obyło się bez weta :c

    OdpowiedzUsuń
  5. Na całe szczęście nie miałam okazji reagować w takim przypadku (tfu! tfu!). Mam też głęboką nadzieję, że nie będę musiała, mimo że wszystkie małe latające stworzenia uważa za dobry przysmak. Bardzo wartościowy post :)
    Pozdrawiamy! | biscuit blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Mojego psa jeszcze nie ukąsiła żadna pszczoła czy inne stworzonko z żądłem.Jednak mam problem z Izu ponieważ wszystko co lata chce łapać...

    Pozdrawiamy i zapraszamy http://szalonybelg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń